ikona wczytywania strony

Aktualności ❯ (Archiwum)

Ikonka.......

Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki

2024-08-21

LITWA, ŁOTWA,  ESTONIA i HELSINKI

Przełom czerwca i lipca (26.06. – 2.07.) 2024 roku to dla nas – zapalonych podróżników – intensywny czas. Z biurem podróży Wilda Travel  we wczesnych godzinach porannych udajemy się w podróż  do  „Czterech stolic nadbałtyckich”: litewskiego Wilna, Rygi na Łotwie, Tallinna leżącego w Estonii i fińskich Helsinek..Cztery odmienne narodowości. Cztery różne państwa. I cztery stolice. Jakie są? Czy do siebie podobne? Na ile różnią się między sobą? Odpowiedzi na te pytania poszukiwaliśmy przez siedem dni wyprawy

Wizyta w Trokach, zwiedzanie zamku Wielkich Książąt Litewskich, położonego na wyspie     i degustacja w lokalnej restauracji przysmaku karaimskiego – kibinów. Na nocleg udajemy się do Wilna.

Zachwycając Wilno

W odległości 30 kilometrów od Troków znajduje się stolica Litwy – Wilno.  Kolejny nasz cel. Zwiedzanie tego miasta można by ująć w kilka szlaków: szlak kościołów, szlak Mickiewicza… Zaczynamy jednak od Rossy, najbardziej znanego Polakom miejsca.  To  najstarsza wileńska nekropolia. Przepięknie położona na wzgórzach, jest miejscem spoczynku wielu naszych rodaków. Tu pochowana jest matka Józefa Piłsudskiego i tu spoczywa jego serce. Większość z pogrzebanych osób nie ma już krewnych, więc o ich groby dbają obcy ludzie, uczniowie polskich szkół.

Następnego dnia opuszczamy Litwę na jakiś czas, udając się do estońskiego Tallinna. Jesteśmy już w Inflantach, historycznie związanych z Polską. Po drodze robimy krótki postój w Salaspils, miejscowości, której nazwa nic nam nie mówi. Ale nazwa pobliskiego wzgórza już tak. To Kircholm – miejsce triumfu polskiego oręża.

Spodziewam się więc ogromnego pomnika upamiętniającego polskie bohaterstwo.                Tymczasem widzimy jedynie mały, skromny, kamienny obelisk.
Parnava, najbardziej znany kurort wypoczynkowy Estonii nad Morzem Bałtyckim to małe, klimatyczne, nieco senne miasteczko nadmorskie, z zabudową głównie drewnianą. Na nadmorskim deptaku żadnych bud z piwem, gadżetami do kąpieli, letnią odzieżą. Jest upał. Marzymy, że ochłodzimy się w zimnych falach… Nic z tego! Woda cieplutka jak w wannie,  a toń gładka. No tak, to przecież Zatoka Ryska, a nie otwarte morze.  Na nocleg udajemy się do Tallina.

Po śniadaniu udajemy się na całodzienną wycieczkę do Helsinek - Miasto saun i reniferów.
 Zakwaterowanie na promie, 2 godzinny rejs, to niezwykła przygoda, zwłaszcza dla tych, którzy po raz pierwszy odbywali taką podróż. Tutaj najpierw buduje się saunę, dopiero później dom. Są też sauny publiczne. Na pobliskich fermach hoduje się renifery, z których produkuje się żywność, sprzedawaną, choćby w miejscowej Starej Hali Targowej. Nie omieszkaliśmy spróbować steku z renifera, czy zakupić do domu kiełbasy z niedźwiedzia. Ponieważ w stolicy Finlandii – Helsinkach obiekty są „porozrzucane”, część miasta zwiedzamy pieszo, część autokarem. Miejsca kultu religijnego związane są przede wszystkim z dominującą religią protestancką. To oczywiście katedra luterańska, służąca zarówno jako miejsce modlitwy, ale również do specjalnych wydarzeń, na przykład różnego typu koncertów. Wrażenie robi również podziemny kościół wydrążony w skale. Dziwi natomiast obecność w centralnej części Placu Senackiego ogromnego pomnika rosyjskiego cara Aleksandra Wielkiego II. Okazuje się, że to on ze wszystkich carów najlepiej traktował Finów. Mają też sentyment do Lenina, który podpisał dokument o niepodległości Finlandii. Polacy mają jednak zupełnie inne doświadczenia.

Stolica pełna secesji
Dotychczas nasza podróż miała kierunek północno-wschodni. Teraz jedziemy na południowy zachód. A więc powoli wracamy do domu.

W programie mamy zwiedzanie łotewskiej Rygi. Znana jest z architektury secesyjnej. Naliczono tu ponad 800 secesyjnych budynków. Jeden niepodobny do drugiego. Jest też miastem trzech katedr – luterańskiej, katolickiej i prawosławnej. Kościoły luterańskie są skromne. Ponieważ jednak muszą na siebie zarobić, proponują różne imprezy. Można więc wziąć tu ślub, można też urządzić wesele. Zabytkowa architektura starówki jest bogata          w przykłady gotyku ceglanego. Ma więc Ryga do zaoferowania naprawdę wiele. A że sporo zabytków skupionych jest na niewielkim obszarze, mogliśmy je zobaczyć poruszając się pieszo. Centrum jest rozsądnie rozplanowane, ale starówka „zaplątana”. Ryga rozwijała się    w obrębie murów obronnych. Pozostały ich relikty z Bramą Prochową i Bramą Szwedzką. Są także uliczki podziemne. Na jednej z nich widzimy skamieniały pień dębu. Z czasów, gdy Ryga była ważnym miastem kupieckim, pochodzą budynki Małej i Wielkiej Gildii i Dom Bractwa Czarnogłowych.  „Wartością dodaną” pobytu była nasza prywatna podróż łodzią po kanałach Rygi i rzece Dźwinie. Dała niesamowitą możliwość obejrzenia głównych turystycznych atrakcji z poziomu wody.

Podróż powrotna obfituje w nowe doświadczenia. W pewnej odległości od stolicy Estonii odwiedzamy Rundele – rokokowy pałac, którego część wnętrz zaadaptowano na muzeum. Obiekt był w swej historii pałacem, magazynem zboża, szkołą. Wielokrotnie burzony, odrestaurowywany, stał się atrakcją turystyczną. Jego wyposażenie nie jest oryginalne, ale pochodzi z czasów, w których powstał. Jest własnością państwa, jednak potomkowie dawnych właścicieli, mieszkający w Niemczech, często tu przyjeżdżają. Nazywa się go łotewskim Wersalem, ponieważ jest jednym z najpiękniejszych obiektów na Łotwie. Podobnie jak otaczające go ogrody.

Nasza podróż trwa. Widzimy teraz „morze krzyży” – tak można określić ten widok. W XV wieku postawiono tu kapliczkę. Później zaczęto przynosić krzyże wotywne. Na Górze Krzyży, bo tak nazwano to miejsce, jest ich ok. 50 tysięcy. Są też różańce, figury wotywne, tabliczki z nazwiskami, podziękowaniami. Niektórzy z nas również pozostawili tu swe dziękczynne wota.

Co porabiał Mickiewicz w Kownie?
Pracował, tworzył, kochał…

Tu przez cztery lata mieszkał i pracował jako nauczyciel (z historii literatury wiemy, że bardzo męczyło go nauczanie). Tutaj także napisał słynne „Ballady i romanse”, które zapoczątkowały romantyzm w Polsce. A że nie tylko „wielkim poetą był”, także sprawnym kochankiem, nawiązał gorący romans z Karoliną Kowalską. Mężatką oczywiście. Tak bez zobowiązań. Tyle Mickiewicz. My zaś idąc jego śladami – w pewnym sensie oczywiście –  poznajemy Kowno. Najpierw kolegium jezuickie, w którym żył i pracował nasz wieszcz, co upamiętnia stosowna tabliczka. Na starym mieście odwiedzamy odrestaurowany  kościół św. Piotra i Pawła z freskami przedstawiającymi postacie świętych, przepięknymi organami, obrazami Elwiro Andriollego (znamy go jako ilustratora „Pana Tadeusza) oraz relikwiami św. Jana Pawła II – ampułką z kroplami krwi utoczonymi po zamachu na jego życie. Na starówce jeszcze spoglądamy na ruiny najstarszego na Litwie zamku, ratusz, zwany „Białym Łabędziem”, Dom Perkunasa – pogańskiego boga piorunów, pałac Paców, Pałac Biskupi, gdzie zamieszkał Jan Paweł II w czasie swego pobytu tutaj. Przechadzamy się piękną romantyczną uliczką. Kowno, pięknie położone nad Niemnem u ujścia Wilii, ma ciekawą tradycję – nie buduje się tu wysokich budynków. I swego czasu było stolicą Litwy.

......przejechaliśmy autokarem  3150 kilometrów.
– Pieszo zrobiliśmy 107 tys. kroków, co nam daje…  wyliczyła jedna z uczestniczek –

71 kilometrów!


Przewodnik i pilot w jednej osobie to Bartek Łowigus  – wielu z nas już go zna z wyprawy do Gruzji i nie tylko. Wiemy, że nikt z nim nie zginie, ani nie pomrzemy z głodu, będzie ciekawie i wesoło . I było. Każda z poznanych stolic jest inna, każda ma swój niepowtarzalny klimat. Wilno, choć położone na ziemi Bałtów, jest bardziej słowiańskie. Ryga ma charakter niemiecki; bliżej jej do Gdańska niż Wilna. Tallinn to typ skandynawski, zbliżony do Helsinek. Zwracamy także uwagę na zupełnie inne rzeczy. Na przykład na nieznane nam zjawisko białych nocy, występujące latem.  Czy też na czystość ulic lub  na liczną obecność architektury drewnianej. Na lokalne potrawy, odmienne w smaku od polskich. Każdy z krajów, narodów jest sam w sobie jedyny. Mamy to szczęście, że mogliśmy tego doświadczyć.
 

Opracowała Agnieszka Konieczna - Stopa

Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'Wrażenia z wycieczki Litwa - Łotwa - Estonia - Helsinki'

Grodziskie Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku

ul. Powstańców Chocieszyńskich 23 F
62-065 Grodzisk Wielkopolski
tel. (61)227-12-20, (61)227-12-21

Link do platformy e-doręczeniaPolityka prywatności